Amiga Minus 1/2001 - Niekomercyjny Magazyn Użytkowników Komputerów Amiga
  Wydanie internetowe Nr 1, Marzec 2001  

 Okładka
 Przełamując schematy
 Prawa autorskie
 Stopka redakcyjna

 Amiga Inc. zabija Amigę?
 Amiga Inc. w ocenie Polaków

 Jay Miner, ojciec Amigi
 Amiga w Gazecie Wyborczej
 Opinie
 Zamiast narzekać na piractwo

 Lato, lato...
 Amiga-fiction

 Urban Mueller
 Marcel Beck

 Pirackie oprogramowanie
 Ile za oryginalny program?
 Jakie programy do Internetu?
 Zdania o firmie Elbox

 Gwóźdź do trumny
 Dobra robota
 Najlepsi na scenie

 ZShell - z Unixa na Amigę

 Świat gier tekstowych
 Wojny rdzeniowe
 HArbiter


Z Urbanem Muellerem, twórcą Aminetu, rozmawia Tomasz Lubaczewski i Sławomir Wilk:

Aminetu nie zdobią reklamy, a rozłożony jest on na wiele serwerów. Kto pokrywa koszty ich  utrzymania?

- Uniwersyty mają w tradycji przechowywanie u siebie dużych zbiorów FTP. W ten sposób studenci tych placówek nie muszą używać zewnętrznych łącz internetowych by ściągać pliki z FTP. Dzięki temu możemy wykorzystywać uniwersyteckie serwery za darmo. Od czasu do czasu musimy jednak dorzucić się do zakupu kilku twardych dysków jeżeli zachodzi taka potrzeba.

Czy osoby opiekujące się Aminetem robią to społecznie, czy też dla niektórych jest on źródłem utrzymania?

- Sam Aminet nie przynosi żadnych dochodów.

Ale sprzedawane są płyty CD z jego zawartością, a wydano ich już prawie czterdzieści. Co się dzieje z pieniędzmi z ich sprzedaży?

- Za każdy sprzedany CD otrzymujemy opłatę licencyjną. Większa część tej kwoty wędruje do mojej kieszeni jako twórcy każdego z kompaktów. Pieniądze dostają również beta-testerzy płyt i tłumacze. Reszta przeznaczana jest na zakup licencji programów komercyjnych, które umieszczamy na naszych płytach. Mój współpracownik, Matthias Scheler, również otrzymuje wynagrodzenie.

Dlaczego niektóre firmy posiadają w Aminecie własne katalogi, np. "Haage&Partner" albo "Cloanto", podczas gdy nie ma tak przydatnego "PPC software"? Czy przypadkiem te firmy nie wykupiły miejsca w Aminecie?

- Zdecydowanie nie. To tylko kwestia tego, ile dana firma posiada plików. Katalog z programami dla PPC nie powstał dlatego, że każdy posiadacz PPC szukając przeglądarki do obrazków musiałby zaglądać do dwóch katalogów: 'ppc' i 'gfx/show', a to nie miałoby sensu.

Czy nadsyłane pliki automatycznie pojawiają się na serwerze, czy może ktoś je wcześniej sprawdza pod względem bezpieczeństwa dla użytkownika i właściwego doboru katalogu?

- Robię to osobiście. Sprawdzam wszystkie pliki na obecność wirusów, poprawiam błędnie skonstruowane opisy i nadzoruję wybór docelowego katalogu.

W Aminecie można znaleźć wiele produkcji, których autorstwo jest co najmniej wątpliwe. Przykładem mogą być niektóre moduły muzyczne, na które składają się zsamplowane fragmenty komercyjnych utworów.

- Staramy się nie dopuszczać do takich sytuacji. Jeżeli tego typu prace pojawią się w zbiorach Aminetu, a my się o tym dowiemy - od razu zostaną usunięte.

Czy w związku z tym Aminet borykał się już z problemami na tle praw autorskich?

- Nie. Nie mieliśmy jeszcze tego typu kłopotów.

Prawa autorskie nie są jedynym kryterium sprzyjającym udostępnianiu swoich prac w aminetowych zbiorach. Przykładem mogą być materiały erotyczne. Dlaczego są odrzucane?

- Głównie dlatego, że zasoby Aminetu są dostępne dla wszystkich, w tym dla dzieci.

A czy to prawda, że Aminet trafił do Księgi Rekordów Guinessa?

- To tylko plotki. Ale według serwisu www.shareware.com Aminet był największą kolekcją plików w Internecie przez długi okres czasu.

Jakie są plany rozwoju Aminetu? Czy jedynymi zmianami będzie zakładanie nowych katalogów tematycznych?

- Mam w połowie skończony zupełnie nowy interfejs Aminetu. Nie mogę jednak powiedzieć kiedy będzie w pełni gotowy.

Czy to oznacza, że obecnemu interfejsowi czegoś brakuje?

- Według mnie działa on bardzo dobrze, jest jednak zbyt ubogi w zestawieniu z możliwościami, jakie daje w dzisiejszych czasach Internet.

 Do góry