Spis treści
1987-2000 - AMIGA W PRASIE

ROK 1987

"Spośród wystawianych komputerów w hali "Juliany" uwagę przyciągały, co prawda znane już, ale prezentujące się okazale: Commodore Amiga, Apple IIGS, Atari 1040 ST, nowy ZX Spectrum +2, Amstrad PC 1512 i inne. Przede wszystkim jednak dominowały komputery zgodne ze standardem IBM PC, popularnie nazwane "klonami". (...) Zadziwiająca była, w świetle słów managera firmy Minihouse, przedstawiciela Commodore, popularność komputera Amiga. Powiedział on nam, że sprzedaje miesięcznie około 200-250 komputerów. Jego nabywcami oprócz profesjonalistów zajmujących się zawodowo grafiką jest także wielu hobbystów. (...) Dla wielu jednakże cena powyżej trzech tysięcy florenów nie była zachęcająca. Przy okazji warto dodać, że także Amiga, mimo niezgodności z IBM PC, szuka z nim wspólnego języka poprzez specjalną przystawkę Sidecar, która czyni ten komputer w 100% kompatybilny z MS-DOS, czyli IBM PC." ("Zobaczyć Holandię i...", relacja z holenderskiej imprezy Hobby Computer Club (21 listopada 1986), Komputer 2/87)

"Trzeci tegoroczny numer "Chipa" przyniósł aktualne informacje o stu najpopularniejszych na rynku zachodnioniemieckim mikrokomputerach: domowych, przenośnych i osobistych pod hasłem: "Większa moc za mniejsze pieniądze". (...) W wyniku obniżki ceny coraz większego rozpędu nabiera Commodore Amiga 1000, przy którego boku pojawił się nowy model - Amiga 2000 (zgodny z IBM/PC). (...) Poza tym "Chip" informuje o (...) redakcyjnym teście najnowszego modelu Commodore Amiga 2000 (doskonała grafika, zgodny z IBM PC). (...) W dodatku "Chip-Extra" znajdujemy także ciekawe porównanie dwóch mikrokomputerów firmy Commodore: pierwszego PET z 1977 roku i ostatniego Amiga 2000 z 1987 roku - mikroprocesor 20 razy lepszy, pamięc operacyjna 225 razy większa, pamięć zewnętrzna 470 razy większa, grafika 2500 razy lepsza, interfejsy 5 razy lepsze, system operacyjny i języki wyższego rzędu - nieporównywalne. To o czym fani mikrokomputeryzacji przed dziesięciu laty mogli tylko pomarzyć, staje się dziś standardem." ("Co nowego?", Tomasz Zieliński, Komputer 6/87) 

"Spotkanie z Atari ST to czysta przyjaźń od pierwszego wejrzenia. Maszyna narzuca się wręcz ze swoją sympatią dla użytkownika. (...) Człowieka nawykłego do zgłaszania się systemu systemu za pośrednictwem powściągliwej grafiki GEM zdumiewa zupełny chaos na ekranie Amigi: bezładnie usytuowane okna w kolorze tła, pretensjonalne i nieestetyczne piktogramy, w dodatku brak tekstowego trybu pracy okno-mysz, żmudne i fatygujące operowanie Command Line Interface. (...) Sławne w świecie, kolosalne możliwości Amigi nie są przesadzone, ale przykryte dyskusyjną manierą graficzną twórców oprogramowania systemowego. (...) Kolory, animacja, dźwięk, synteza mowy w systemie, multitasking, to argumenty trudne do przebicia. Ewolucje na taką skalę są dla ST nieosiągalne." ("Ale MIGA...", Mariusz Dec, Stefan Szczypka, Komputer 8/87)

"Jak już informowaliśmy, nasza redakcja wzięła udział w plebiscycie na "Komputer i program roku 1987". Plebiscyt ten jest organizowany od paru lat co roku z inicjatywy zachodnioniemieckiego magazynu mikrokomputerowego "Chip". W tym roku w typowaniu wzięli udział dziennikarze z dziewięciu krajów. (...) Po raz pierwszy w plebiscycie wzięły udział redakcje specjalistycznych pism mikrokomputerowych z Europy Wschodniej - Węgier i Polski. (...) Szczególnie duża jest liczba kandydatów w kategorii komputerów domowych. Ale tylko dwa modele miały poważne szanse na zwycięstwo: Amiga 500 i Atari ST. Wygrał komputer Commodore Amiga 500, będący niewątpliwie przedstawicielem nowej generacji komputerów domowych." (Plebiscyt "Komputer roku 1987", Komputer 12/87)

ROK 1988

"Poza nielicznymi listami poważnie i wszechstronnie analizującymi nasze publikacje, najczęściej powtarzają się zarzuty o swoisty "rasizm" komputerowy. Przeprowadzony przez nas rachunek sumienia, wsparty zarzutami czytelników, pozwala nam na częściowe rozgrzeszenie. (...) Kiedyś komputery nie wywoływały aż takich namiętności. Dziś przykro słuchać zarzutów, że jesteśmy "pismakami opłaconymi przez firmę...". (...) Zarzut podstawowy przedstawię korzystając z korespondencji Adama Lipińskiego (Warszawa). (...) Po zwyczajowych pozdrowieniach dla redakcji pan Adam pisze: "Jestem jednym z wielu fanów Amigi. Oskarżenia, że Amiga jest komputerem nietypowym, są po części słuszne (w porównaniu z okrzyczanym Atari ST), ale istnieje spora grupa właścicieli, jak i przyszłych właścicieli Amigi". Dalej stwierdza, że nieprawdą jest, jakoby Amiga była droga i radzi nam zajrzeć do cenników. I tak zrobiłem. Bezspornym jest faktem, że ten komputer znacznie staniał. Jest jednak także faktem, że jest on droższy od Atari 520 ST, a takie właśnie porównanie należy przeprowadzić. Dalej pan Adam pisze: "Chcę uchronić wszystkich, którzy chcą zakupić do celów domowych (nie profesjonalnych) tak głośne Atari ST. Możliwości Amigi naprawdę są o wiele lepsze... Oprogramowanie jest dostępne na giełdzie i wypożyczalniach po cenach konkurencyjnych do programów dla ST". Otóż prawdą jest, że Amiga jest bardzo dobrym komputerem o dużych możliwościach. (...) Obecnie jest jednak więcej oprogramowania dla ST, a u nas jest ono łatwiej dostępne. (...) Jest jeszcze jedna przyczyna, dla której dotychczas nie zaprezentowaliśmy szerzej Amigi na łamach "Komputera". (...) Decydujący jest tu swobodny dostęp do komputera i właśnie tego brakuje naszej redakcji." ("Rozmowa", Marek Młynarski, Komputer 4/88)

"Firma Commodore prezentowała wszystkie produkowane wersje swoich komputerów, od prostych "domowych" zgodnych ze standardem PC PC1 przez pełne wersje XT i AT do komputerów Amiga 500 i 2000. Nie pokazywano Amigi 1000 i nie sposób było dowiedzieć się czegoś o dalszych losach tej maszyny. Natomiast oferta oprogramowania do Amigi 500 była bardzo bogata. Zarejestrowanym w klubie Amigi użytkownikom angielski oddział firmy Commodore bezpłatnie udzielał konsultacji sprzętowych i umożliwiał zakup nowości programowych stosując daleko idące obniżki cen programów." ("Spotkanie z komputerami", relacja z wystawy The Personal Computer Show (14-18 września 1988 w Londynie), Stanisław Marek Królak, Zenon Rudak, Komputer 12/88)

ROK 1989

"Wśród komputerów domowych byliśmy świadkami ciekawej rywalizacji. Na podstawie wielu sugestii jury postanowiło zsumować głosy oddane na Atari 520 ST+ i 1040 ST, gdyż oba modele różniące się jedynie stacją dysków stanowią de facto jeden typ mikrokomputera. Podniosło to zasadniczo i skutecznie szanse rodziny ST, zwyciężonej w ubiegłym roku przez Commodore Amiga 500, która w tym roku zadowoliła się trzecim miejscem. Drugą lokatę zdobył komputer będący najprawdopodobniej najciekawszą nowością 1988 roku - Acorn Archimedes." ("Komputer i program roku 1988", Tomasz Zieliński, Komputer 1/89)

ROK 1990

"Pod koniec roku odbywa się międzynarodowy plebiscyt na "Komputer i program roku" organizowany corocznie od paru lat z inicjatywy zachodnioniemieckiego magazynu mikrokomputerowego "Chip". (...) Jury miało za zadanie wybrać "Komputer roku", który spełniał będzie następujące kryteria: konstrukcyjna dojrzałość, dostateczne rozpowszechnienie na rynku, proponowanie czegoś specjalnego technicznie w konstrukcji, ogólnie wskazywać kierunek rozwoju rynku. (...) Wśród komputerów domowych wyraźny sukces odniósł Commodore Amiga 500, rywalizując z laureatem z roku ubiegłego, Atari ST. Nasza redakcja typowała oba te modele sprawiedliwie: Atari 1040 ST i Commodore Amiga 500 po 50 punktów." ("Komputer i program roku 1989", Tomasz Zieliński, Komputer 4/90)

"Pojawienie się Amigi 500 stało się wydarzeniem. Ten nowy komputer firmy Commodore ugruntował zastosowanie technologii szesnastobitowej w dziedzinie komputerów domowych. Co prawda pomysł nie był nowy, niezbyt udany "staruszek" Spectrum QL, Atari ST czy Amiga 1000 istniały już na rynku. Jednak możliwości nowej Amigi spowodowały, że stała się ona, tak jak poprzednio w roku 1982 Commodore C64, sensacją. (...) Amiga 500 wygląda jak "mieszanka" Commodore C128 i Atari 1040ST." ("Amiga 500", Dominik Stojewski, Komputer 4/90)

ROK 1991

"Jeśli chcesz mieć zabawę wyjątkowo efektywną, polecam jak najbardziej Amigę, ja jednak cenię możliwość rozwijania swoich zainteresowań. Absolutnie nie oznacza to, że Amiga nie ma programów użytkowych czy nie nadaje się do tych celów - po prostu PC daje znacznie większy wybór i możliwości. (...) Gdyby mnie czekał taki zakup, wybrałbym prawdopodobnie XT ze względu na jakość oprogramowania i komfort pracy." (Klaudiusz Dybowski, "Klan Commodore", Bajtek 7/91)

ROK 1998

"Są sytuacje, w których użycie digitizera lub skanera jest niepotrzebne lub wręcz niemożliwe (np. w przypadku odtwarzania przedmiotów na podstawie zdjęć archiwalnych). Wtedy przydają się programy wyposażone w specjalistyczne funkcje wspomagające budowę obiektów na podstawie zdjęć. Jedne z pierwszych tego rodzaju narzędzi, na początku wyłącznie dla komputerów Amiga, oferowała amerykańska firma Dubois, Inc." ("Digitizery i skanery 3D: Warsztat pracy współczesnego czarodzieja", PC Kurier 23/98, Jacek Artymiak)

ROK 2000

"Amiga wciąż ma wielu zwolenników. Przez lata stała się wręcz kultową platformą sprzętową w kręgach niektórych miłośników informatyki. W Stanach Zjednoczonych powstała nawet specjalna grupa - Phoenix Platform Consortium - skupiająca elektroników i inżynierów programistów "wiernych" Amidze. Zamierzają oni wkrótce zbudować własny komputer, kompatybilny wstecz z Amigami." ("Powrót legendy?", PC World 1/2000, Jarosław Ochab)

"Każdy, kto zajmuje się tworzeniem muzyki za pomocą komputera, wie, że główną wadą plików MIDI jest to, iż ich brzemienie zależy od karty dźwiękowej czy syntezatora, na którym jest odtwarzany. Tej wady nie mają - wymyślone jeszcze za czasów Amigi - zbiory MOD oraz ich pochodne. Do edycji takich plików służy linuksowy program SoundTracker 0.3.8 przeznaczony dla środowiska Gnome." ("Sound Tracker 0.3.8, W spadku po Amidze", Chip 5/2000)

"Cyfrowy sposób przesyłania obrazu z karty graficznej do monitora nie jest niczym nowym. Takie rozwiązanie stosowane było już ponad piętnaście lat temu w komputerach Amiga i Amstrad. Ze względu na znaczne wówczas koszty produkcji zrezygnowano z interfejsu cyfrowego na rzecz standardu VGA." ("Era cyfrowego obrazu", Marcin Bieńkowski, Chip 8/2000)

"Inną zaletą PGP, dającą mu przewagę nad pozostałymi programami do szyfrowania informacji, jest fakt istnienia aplikacji realizujących ten standard w większości popularnych systemów operacyjnych. Należą do nich wszystkie edycje Windows, DOS, MacOS, OS/2, BeOS oraz wiele platform uniksowych. Nawet starsze komputery typu Amiga czy Atari umożliwiają używanie PGP." ("Ukryj swoje myśli", Grzegorz Dąbrowski, Tomasz Hummler, Chip 11/2000)

"Właśnie wtedy, wraz z nastaniem ery 16-bitowych komputerów domowych Atari 520ST i Commodore Amiga, domowy użytkownik otrzymał możliwość stosunkowo łatwej, cyfrowej obróbki dźwięku. Wspomniane komputery były wyposażone w przetworniki cyfrowo-analogowe i analogowo-cyfrowe - odpowiedniki dzisiejszych 16-bitowych kart Sound Blaster. Jednocześnie pojawiły się pierwsze aplikacje do cyfrowej edycji dźwięku." ("Zaczęło się od słoika", Piotr Śliwiński, Jacek Orłowski, Chip 11/2000)

Zebrał Sławomir Wilk
Spis treści