Spis treści
OPINIE

Grzegorz Kraszewski, twórca interfejsu PCI "Prometeusz"

Jak dużo dzieli naszą platformę od osiągnięć typu USB, AGP czy obsługa szybkich kości pamięci?

- To zależy co rozumiemy pod pojęciem "nasza platforma". Jeżeli mówimy o płytach głównych naszych Amig, to faktycznie, od współczesnych PC dzieli je przepaść technologiczna. Jeżeli natomiast do platformy zaliczymy najnowsze karty turbo i mostki PCI, to ta przepaść zamienia się już tylko w głęboki rów. Niemniej nadal jesteśmy z tyłu, przede wszystkim jeżeli chodzi o moc obliczeniową procesorów i jej wykorzystanie. Także połączenie procesora i pamięci nie jest (nawet w kartach PPC) zbyt szybkie. Co do AGP to widzę tu dwie przeszkody. Po pierwsze, przeszkoda mechaniczna - nie bardzo jest jak ten AGP umieścić w Amidze. Druga to przeszkoda szybkości. Przyczepianie AGP o przepustowości ponad 200 MB/s (AGP x1) do - powiedzmy - Zorro III o przepustowości 16 MB/s jest jak wkładanie 12-cylindrowego silnika do malucha. Dlatego wymienione w pytaniu AGP, szybkie pamięci i może w mniejszym stopniu USB wymagają nowej płyty Amigi zaprojektowanej od podstaw. 

Jak duże musiałyby być nakłady, by stworzyć nową płytę główną Amigi, umożliwiającą nam dostęp do rozwiązań technologicznych znanych ze świata pecetów?

- Trudno tu podać jakąś konkretną sumę. Niemniej nie jest to sprawa tania. Absolutne minimum to kilkadziesiąt tysięcy złotych, a spodziewać się można, że nakłady przekroczyłyby 100 tys. zł. Odrębną kwestią jest system, jaki na takiej płycie by pracował. Budowa płyty z procesorem 68k mija się z celem, chociażby ze względu na to, że procesory te nie są już produkowane. Jeżeli zdecydować się na PPC, to alternatywą pozostaje MorphOS lub na razie nieistniejący AmigaOS 4.0. Jest szansa, że na takiej płycie mogłyby działać oba te systemy. Nowe płyty są już zresztą produkowane, prawdopodobnie do końca roku na rynku pojawi się AmigaOne z Eyetechu i Pegasos firmy bPlan.


Adam i Jakub Zalepa, firma X-Soft

Jak duże jest zainteresowanie waszą ostatnią książką "Amiga na infostradzie" i czy macie w planach kolejną książkę? Jeśli tak, jaka będzie jej tematyka?

- Książka wywołała - podobnie jak "Amiga od A do Z" czy "Amiga Vademecum" - spory odzew ze strony użytkowników komputerów Amiga. Wybór tematyki na internetową padł po zapoznaniu się z preferencjami potencjalnych czytelników, dlatego też spodziewaliśmy się dużego zainteresowania i nasze przewidywania potwierdziły się. Coraz więcej użytkowników Amigi uzyskuje dostęp do Internetu i poszukuje pozycji, dzięki której może dowiedzieć się więcej o oprogramowaniu służącym do obsługi usług internetowych. Wbrew pozorom rzesza początkujących amigowców jest duża i z tego co obserwujemy, wcale się nie zmniejsza. Dlatego też pracujemy już nad kolejnymi pozycjami. Nie chcielibyśmy zdradzać na razie szczegółów, trudno też podać konkretne terminy, ale nadal będą to pozycje skierowane przede wszystkim dla początkujących użytkowników komputerów Amiga. Ze swojej strony chcielibyśmy podziękować za liczne sugestie i uwagi ze strony czytelników na temat rezultatów naszej pracy. Są one dla nas bardzo cenne przy opracowywaniu kolejnych pozycji książkowych.


Bill McEwen, szef Amiga Inc.

Pojawienie się AmigaOS 4.0 - systemu opierającego się wyłącznie na procesorach PPC - zostało uwarunkowane dobrymi wynikami sprzedaży systemu 3.9. Czy Amiga Inc. rozpoczęła już pracę nad nowym systemem?

- Pracujemy nad systemem 4.0 od pewnego czasu i według planu ma się on pojawić tego lata. Wyniki sprzedaży OS 3.9 nie spełniają naszych oczekiwań. Sądzimy że po części jest to wynikiem faktu, iż środowisko naprawdę czeka na coś nowego, co jest nie tylko zbiorem łatek, jak i na nowy sprzęt. Uwzględniamy to w naszych planach.


Marcin Kielesiński, konstruktor karty muzycznej Martina

Opracowałeś swoją kartę w chwili istnienia na rynku interfejsów PCI, umożliwiających podłączanie do Amigi kart m.in. z serii Sound Blaster. W czym Twoja podłączana pod port zegara karta może być lepsza od rozwiązań oferowanych przez firmę Elbox (Mediator) i Matay (Prometeusz)?

- Martina to karta o bardzo dobrych parametrach - znacznie lepszych niż w przeciętnych soundblasterach, nie wymaga żadnego mostka PCI - po prostu kupuje się Martinę, podłącza do portu zegara i instaluje sterowniki (odpadają koszty mostka PCI). Poza tym Martina to produkt przeznaczony tylko i wyłącznie do Amigi, który z pomocą dodatkowego i niedrogiego modułu będzie potrafił wspomagać dekodowanie dowolnego strumienia MPEG.


Live Leer, dział marketingu Opera Software

Czy jest możliwe, by przeglądarka internetowa Opera została wydana pod AmigaOS?

- Tworzymy kolejne wersje Opery dla wielu platform. Dziś nasza przeglądarka współpracuje z systemami: Linux, BeOS, QNX, MacOS i EPOC. Głównym aspektem naszej pracy jest działalność na platformach posiadających niezależny kernel. Pozwala to na łatwe portowanie naszej przeglądarki na nowe platformy oraz zmniejsza koszty jej utrzymania. Z tego powodu nie wiążemy z AmigaOS żadnych konkretnych planów.


Filip Dąb-Mirowski, firma Matay

Firma Matay sprawia wrażenie szybko rozwijającej się firmy. Jak z punktu widzenia właściciela firmy amigowej oceniasz grupę polskich klientów? Czy tworzy ją kilkanaście, kilkadziesiąt czy może kilkaset osób zainteresowanych kupnem amigowych produktów?

- W naszej bazie danych wpisanych jest kilkuset klientów, którzy od września zeszłego roku kupili u nas przynajmniej jeden program. Największa grupę stanowią osoby, które kupują po jednym programie raz kilka tygodni. Nieco mniejszą grupę stanowią osoby kupujące po więcej niż dwa programy z podobną częstotliwością. Istnieją także osoby, które po zakupieniu jednego, upatrzonego programu nigdy więcej nie składają już zamówienia. Jednak najbardziej elitarną grupą (niestety - nieliczną) są ludzie, którzy kupują na raz 50% programów z naszej oferty, aby po miesiącu wykupić wszystkie pozostałe i jeśli takowy się pojawi, każdy świeżo umieszczony w ofercie program. Otrzymujemy także bardzo wiele zapytań na temat różnych programów, których obecnie nie mamy, ale będziemy (lub nie) mieć na składzie. Pomimo krótkiego okresu funkcjonowania firmy Matay na rynku, wydaje się, że zdobyliśmy zaufanie klientów na tyle, że każdego dnia przybywają nowi. Mam nadzieję, że nie zawiedziemy ich oczekiwań.


Artur Gadawski, firma S-Bit

Przygotowujesz interfejs klawiatury pecetowej do Amigi o nazwie YAPCkey. Takie urządzenia są jednak w sprzedaży od kilku dobrych lat. Czym Twój interfejs będzie się różnił od konkurencyjnych rozwiązań? Czy będzie może obsługiwał "multimedialne" pecetowe klawiatury z przyciskami do włączania ulubionych programów?

- Po pierwsze, otwartość konstrukcji. Kontakt z użytkownikiem nie kończy się w momencie sprzedaży. Ponieważ układ procesora jest na podstawce, nie ma najmniejszego problemu, aby dokonywać zmian w oprogramowaniu. Po drugie, program jest tak napisany, aby możliwe było uzupełnianie go o nowe funkcje, o ile użytkownik ma na to ochotę. Przykładem może być całkiem spora ilość funkcji realizowanych przez blok numeryczny, a to przecież nie koniec możliwości. Po trzecie, maksymalne wykorzystanie wszystkich dostępnych klawiszy klawiatury Win95. "Home", "End" itp. zadziałają z każdym programem (o ile realizuje on takie funkcje przez systemowe obłożenie klawiatury). Jeżeli będą chętni, można pomyśleć o klawiaturach Win98 i przyciskach multimedialnych. Ale raczej w tym przypadku podchodziłbym do tych spraw według potrzeb indywidualnych. Po czwarte, możliwość uzupełnienia interfejsu o inne elementy multimedialne, takie jak głośniczek czy wyświetlacz LCD. Po piąte, obsługa dwóch klawiszy jednocześnie, mówiąc dokładniej chodzi o Quake'a.

Rozmawiał Sławomir Wilk
Spis treści