Amiga MinusEskarina
<<  Spis treści  >>
OPTYMISTYCZNIE, BO ŚWIĄTECZNIE
Dziś mamy Wigilię pierwszego roku nowego tysiąclecia. Trzeci numer "Amiga Minus" stał się więc numerem świątecznym. Przygotowując się na tą ewentualność odłożyliśmy na bok wszelkie drażliwe tematy. Dotarły do nas bowiem opinie, że magazyn "Amiga Minus" tworzą podobno pesymiści, posiadający jedno jedyne hobby - kontestowanie otaczającej rzeczywistości, zwłaszcza jeśli jest to rzeczywistość amigowa. Podobno wstając rano zaocznie złorzeczymy na wieczorne wydarzenia, a opisując je bierzemy pod lupę wyłącznie ich negatywne strony. Ten numer magazynu jest więc pozbawiony wywodów na temat kondycji Amigi (przyjmijmy, że ma się ona bardzo dobrze), czarnych wizji przyszłości tego komputera (nie ma się czym martwić!) i krytyki polskich użytkowników (są w porządku), a przynajmniej staraliśmy się, by było tych elementów jak najmniej Poza tym kilku czytelników usiłowało nam wejść na ambicję, stwierdzając, że "krytykować jest zawsze łatwo". Niech więc będzie, że ulegliśmy czytelnikom. Ale tylko na czas świąt.

Redaktor magazynu, którego nowy numer pojawia się ze znacznym opóźnieniem, zwykł na wstępie składać wyjaśnienia swoim czytelnikom. W takich wypadkach obowiązuje zgrabna wymówka. W czasach zbiorowej aktywności amigowych magazynów dyskowych pisało się: "padł dysk" lub "zepsuł się komputer", nigdy natomiast: "a bo nam się nie chciało" czy "cóż, jedyną przyczyną było nasze wrodzone lenistwo". Problem w tym, że na mocy powyższego nie możemy się pochwalić żadną wymówką, a do lenistwa wstyd się przyznać.

Trzeci numer otwiera raport o amigowych wirusach, obrazujący codzienne troski autorów oprogramowania antywirusowego. Pokusiliśmy się również o podsumowanie ami-roku 2001, a w sondażach sprawdziliśmy zdanie użytkowników między innymi na temat nowej Amigi, która - wedle aktualnych zapowiedzi - ma być dostępna w sprzedaży w pierwszym kwartale nowego roku. W numerze nie zabrakło testów i recenzji produktów, które otrzymaliśmy od samych autorów. Tym razem jest to płyta Aminet 43, język programowania PureBasic i gra Exodus. Część z tych produktów można zdobyć, biorąc udział w czterech nowych konkursach, w których dla zwycięzców sponsorzy przeznaczyli aż siedem nagród. To dobrze, że jeden z niewielu polskich magazynów amigowych ma takie wsparcie ze strony autorów, wydawców i producentów. Szkoda tylko, że w kwestii pozyskiwania informacji na potrzeby artykułów współpraca układa nam się najlepiej nie z polskimi firmami i twórcami oprogramowania, a producentami i osobami spoza naszego kraju.

Osobom które zechcą przeczytać ten numer w święta, zwłaszcza w Wigilię, życzę dodatkowych świątecznych wrażeń. Niech trzeci numer "Amiga Minus" będzie dla nich gwiazdkowym prezentem. A wszystkim życzę nowej Amigi, z USB, AGP i niewiarygodnie szybkim procesorem, niezależnie od producenta, ceny i drobiazgowych parametrów.

Sławomir Wilk
24 grudnia 2001 r.
<<  Spis treści  >>