Amiga MinusEskarina
<<  Spis treści  >>
AMIGA MEETING 2001
Tegoroczny Amiga Meeting odbył się 6 października w budynku Wydziału Matematyki Uniwersytetu Łódzkiego. W ubiegłym roku impreza miała charakter serii konferencji poświęconych Amidze. Prezentowano nowy AmigaOS, MakeCD, firma Elbox przedstawiała swoje produkty, a w związku z wydaniem pierwszego numeru "eXeca" zorganizowano konferencję prasową z udziałem jego redakcji. Całość odbyła się w dużej auli Uniwersytetu Łódzkiego, na rozległym korytarzu i w jednej z sal. W tym roku obszar skurczył się do jednej małej sali. Osoby który miały okazję studiować w szkołach typu uniwersytet znają rozmiary sal, w których pracownik uczelni prowadzi zajęcia dla 30-40 studentów. Takich rozmiarów było tegoroczne pomieszczenie w którym odbył się Amiga Meeting 2001, a na dodatek praktycznie połowę sali zajmowały stoiska wystawiających się firm. Przez większość czasu trwania imprezy zwiedzanie firmowych stoisk było więc równoznaczne z przeciskaniem się przez tłum.

Amiga Meeting 2001 był imprezą o charakterze komercyjnym, zorganizowaną, tak jak i rok temu, przez łódzką firmę X-Soft. Aby dostać się do środka należało zapłacić 15 zł, za co otrzymywało się identyfikator i garść reklam. Mała sala była największym minusem imprezy. W pomieszczeniu panował bowiem wyczuwalny zaduch. Osoby które wzorem ubiegłorocznej edycji chciały zostać na imprezie od początku do końca, szybko wychodziły z sali, do czego dodatkowo zmuszał panujący tłok. Na szczęście nieopodal budynku czynny był bar, w którym przesiadywali uczestnicy meetingu, prowadząc rozmowy przy piwie i ciepłych posiłkach. Można powiedzieć, że było to nieoficjalne miejsce imprezy. Na miejscu prezentowały swoją ofertę cztery firmy: eFunzine, Elbox, Matay i oczywiście X-Soft.


Firma eFunzine, która oficjalnie rozpoczęła swoją działalność kilka tygodni wcześniej, miała w swojej ofercie używany sprzęt do Amigi. Bez problemu udało nam się kupić po atrakcyjnych cenach stację dysków do A4000 i kość pamięci to tego komputera. W cenniku firmy można było znaleźć kilkadziesiąt różnych produktów, m.in. amigowe obudowy, karty turbo, karty graficzne i same Amigi. Niestety, większość towaru była na miejscu niedostępna. Ponieważ jednak firma zajmuje się wysyłkową sprzedażą amigowego sprzętu, można było złożyć zamówienie, a także - ponieważ eFunzine zajmuje się głównie sprzętem używanym - spróbować wstawić coś w komis. Stoisko firmy eFunzine oraz jego okolice oceniamy najwyżej - najprzyjemniejsza obsługa, znajome twarze oraz miła rozmowa.

Firma Matay, współorganizator meetingu, prezentowała płytę Prometeusz do A4000, rozszerzającą ten komputer o cztery porty PCI. Na miejscu można było porozmawiać z konstruktorem płyty, właścicielem firmy i jej rzecznikiem. Można było obejrzeć Amigę z kartą Prometeusz w działaniu. W tym celu pokazywano grę Heretic 2 i odtwarzano filmy w formacie VideoCD. Oprócz samego Prometeusza były dostępne w sprzedaży wszystkie gry i programy z oferty firmy Matay. Firma zajmowała jedno z dwóch największych stoisk sali obok sąsiedniego stoiska firmy Elbox. Na miejscu również miła obsługa.

Firma X-Soft, główny organizator meetingu, oferował oprogramowanie dla Amigi oraz książki dla jej użytkowników. Organizatorzy byli jednak raczej zabiegani, przez co trudno uchwytni.

Firma Elbox przybyła ze znacznym, bo kilkugodzinnym opóźnieniem. Przyjazd firmy stanowił nie lada atrakcję dla gości imprezy. Już w momencie "instalowania" się firmy na swoim stoisku zebrał się przy niej tłum i było praktycznie niemożliwe, by przecisnąć się chociaż trochę bliżej. Elbox ustawiał się dosyć długo, a pierwszą atrakcją było rozdanie firmowych ulotek, które tłum wręcz wyrywał sobie z rąk. Trudno jest mi się wypowiadać na temat tego, co działo się na samym stoisku z opisanych względów, jednak domyślać się należy, że oglądano tam Mediatora współpracującego z różnymi kartami PCI i zajmowano się jego sprzedażą. Szczególną uwagę zwracał olbrzymi ochroniarz przedstawicieli firmy Elbox.

W pierwszych godzinach imprezy odbyła się publiczna prezentacja karty Prometeusz. Pracownicy firmy Matay odpowiadali na pytania zainteresowanych i demonstrowali możliwości sprzętu. Odbyła się również prezentacja Amithlona - pakietu oprogramowania umożliwiającego emulację Amigi na popularnych pecetach. Do ważniejszych wydarzeń można zaliczyć konkursy. Każdy z uczestników meetingu posiadał identyfikator z unikalnym numerem, który był przepustką do wylosowania jednej z wielu nagród. Losowanie odbyło się pod koniec trwania imprezy - rozdano kilka książek, gier, programów i trochę drobnego sprzętu. Najcenniejszą nagrodę - kartę Mediator - ufundowała firma Elbox.

Łódzki Amiga Meeting to obecnie jedyna okazja by spotkać w jednym miejscu amigowych znajomych, polskie firmy sprzedające sprzęt i oprogramowanie dla Amigi oraz znane osoby z tego środowiska. Kiedyś takie okazje stwarzały scenowe imprezy, na które przyjeżdżali zarówno niescenowcy (dzisiejsi programiści czy właściciele firm), jak i same firmy (obecni współorganizatorzy i sponsorzy). Dziś, z racji przejścia amigowej sceny do jeszcze głębszego podziemia niż dawniej, jedynym sprzyjającym takim spotkaniom rozwiązaniem jest łódzki Amiga Meeting, którego trzecia edycja została już przez organizatorów zapowiedziana na przyszły rok.

Na koniec wytknijmy nieco organizatorom. Popełnili oni kardynalny błąd, umieszczając na stronie o imprezie mapkę dojazdową dla uczestników, przestawiającą nieaktualne trasy przejazdu miejskich autobusów i tramwajów. Z uwagi na to, że większość gości przybyła do Łodzi pociągami, warto było umieścić mapę aktualną. Zapowiedź o możliwości dokonania zakupów po promocyjnych cenach również na miejscu okazała się być przesadzona - promocyjne ceny były złudnie podobne do tych normalnych. Na miejscu nie było także zapowiedzianych "stanowisk internetowych, gdzie można przekonać się jak wygodnie i sprawnie można pracować w Internecie przy użyciu komputerów Amiga". Nie było dane się o tym przekonać z tego względu, że - jak twierdzą organizatorzy - przybyło o wiele więcej osób z własnymi komputerami niż przypuszczano, więc zrezygnowano ze stanowisk internetowych na rzecz stworzenia miejsca gościom. Tutaj dodać należy, że Amiga Meeting 2001 miał być także miejscem prezentacji dla osób prezentujących konfiguracje swoich Amig oraz autorskie oprogramowanie, którzy to goście przyjeżdżając z własnym sprzętem mieli zagwarantowany bezpłatny wstęp na imprezę. Największym jednak minusem okazała się być wspomniana już wcześniej zbyt mała sala. Jeśli w przyszłorocznej edycji Amiga Meetingu nie będzie to co najmniej trzy razy większe pomieszczenie, to można przypuszczać, że z tego właśnie względu przyjedzie znacznie mniej osób niż w tym roku.

Ogólnie Amiga Meeting 2001 muszę podsumować jako imprezę udaną. Mimo że trudno nazwać targami imprezę, która odbywa się w małej sali lekcyjnej i w której biorą udział tylko cztery firmy, było to raczej spotkanie, na którym pojawili się najważniejsi krajowi producenci i znane osoby z amigowego środowiska. W spotkaniu wzięło udział trzystu użytkowników Amigi z całego kraju, co organizatorzy określają jako komercyjny sukces. Uczestników było jednak zdecydowanie więcej, ponieważ jak na amigowców przystało, część z nich nie byłaby sobą, gdyby nie weszła za darmo, a dokładniej mówiąc: na lewo. Tak więc duża grupa uczestników wchodziła i wychodziła z sali, korzystając z jednego zbiorowo zakupionego identyfikatora.

Organizatorom uczciwie radzę znalezienie w przyszłym roku przynajmniej trzy razy większej sali, by wystarczyło miejsca na wszystko i dla wszystkich. Jeśli udaje się to organizatorom imprez scenowych, którzy za sprawą sponsorów często otrzymują cały budynek (co podkreślam) za darmo na kilka dni, może się to także udać i firmie X-Soft w Łodzi, chociażby za cenę zwiększenia kosztów wstępu dla uczestników meetingu.

Sławomir Wilk
Fotografie: Tomasz Lubaczewski
<<  Spis treści  >>